Jakiś czas temu razem z M. wybrałam się na Sałasz- szczyt w Paśmie Łososińskim. Cel: testowanie opon z kolcami - nie moich. Wyjechaliśmy z Laskowej, następnie kawałek drogą asfaltową, aż w końcu wpakowaliśmy się na trasę gdzie były ściągane drzewa. Jedno wielkie błoto, które uniemożliwiało jazdę bo wszystko zaraz było zapchane. Ze szczytu zrobiliśmy sobie freeride czyli zero szlaków. Postanowiłam, że trzymam się M. i nie dam mu odjechać :D. Później było zdziwienie co tak zasuwałam :). Jest tutaj ktoś kto z SPD przestawił się na platformy? Czuję, że na ostrzejszych zjazdach spd mnie trochę ogranicza, ale z drugiej strony pod górę jedzie się super.
Dzisiaj krótkie bieganie z moją niezawodną towarzyszką, która jak tylko widzi. że mam buty biegowe to skacze z radości. Widoki dzisiaj skryły się za mgłą, ale i tak było klimatycznie :)
Pozdrawiam Kamila :)
Nigdy nie używałem SPD :)
OdpowiedzUsuńJak spróbujesz to już do platform ciężko wrócić :)
Usuńniezawodna REKSIA :D
OdpowiedzUsuńOj dokładnie :)
UsuńJakiego Kamila pozdrawiasz?
OdpowiedzUsuńKażdego, który to czyta :p
Usuń