Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścianka wspinaczkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścianka wspinaczkowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 grudnia 2013

Zbieranina... :)

Kolejny tydzień mija niczym błyskawica.  W poniedziałek pojechałam na ściankę wspinaczkową. Po tym, jak wcześniej sobie przeanalizowałam w myślach jak robić węzeł ósemkę i jak przekładać ręce podczas asekuracji tak, żeby cały czas trzymać linę było zdecydowanie lepiej. Nie stresowałam się już tak jak ostatnio :). E. chyba też był bardziej spokojny. :) Myślę, nad zakupem karnetu na kilka wejść, bo tak mi się to spodobało :).

Relaksu ciąg dalszy...we wtorek razem z M. wybraliśmy się na baseny do Białki Tatrzańskiej. Nie ma to jak pluskanie się w gorącej wodzie i wygrzewanie w saunach, kiedy na zewnątrz panuje mróz :D, Tuż obok znajduje się wyciąg narciarski gdzie śmiało można już jeździć na nartach.

Środa też z akcentem sportowym :) Tym razem basen w Limanowej z K. i J. :)

W szkole...hmm zrobić sobie jedne malutkie wagary i już się pojawia pełno egzaminów. Dzisiaj jeden napisany, a reszta w najbliższych dniach. Co się odwlecze to nie uciecze :)

Wyciąg narciarski w Białce Tatrzańskiej.


Pozdrawiam Kamila :)

czwartek, 28 listopada 2013

Ścianka wspinaczkowa :)

Po wielu namowach znajomych w końcu uległam i wybrałam się na ściankę wspinaczkową do Nowego Sącza.Totalnie w tym zielona przeszłam szybki kurs jak zrobić węzeł ósemkę, jak co się nazywa i do czego służy. Zaczęłam się wspinać. W połowie ścianki kiedy spojrzałam dookoła ogarnęła mnie lekka panika chociaż wiedziałam, że E. dzielnie asekuruje. Już po kilku próbach wejścia ku mojej radości mogłam dotknąć sufitu. Z asekuracją szło mi trochę gorzej, ale wszyscy cali wrócili. Nie wiem czy ktoś urazu tylko nie ma :D. Instruktor, który mi coś tam bezskutecznie tłumaczył nazwał mnie w końcu Pandorą...W Wikipedii można przeczytać "Puszka Pandory to symbol nieszczęść, czegoś, co wywołuje mnóstwo nieprzewidzianych trudności, źródło niekończących się smutków i kłopotów." No to się dowiedziałam hehe :). Poniedziałkowy wieczór bardzo miło minął w towarzystwie Marcina ( dziękuje za fotecki :)), Asi, Edka, Darka i pięcioletniego Wojtusia :). 


P.S. Dzisiaj w mojej magicznej szufladzie z rzeczami typu "tego nie wyrzucę bo jeszcze się przyda" znalazłam kawałek sznurka, który siedział tam już od dawna i nie wiedział jeszcze po co. Teraz będę ćwiczyć na nim robienie węzłów i myślę, że następnym razem będzie jeszcze lepiej. :)

Ja :)

Niezła zabawa :)
Darek asekuruje Asię :)
Nic się nie bój Edek !!! Pandora czuwa :D
To zdjęcie mogłam właściwie odwrócić, ale z tej perspektywy też dobrze wygląda :).
Asia :)
Fragment ścianki.
:)
Pozdrawiam Kamila Pandrora :)