Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Sącz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Sącz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2013

Boso do...Nowego Sącza :)

Za ten wpis zabierałam się już od kilku dni, ale w międzyczasie było jeszcze tyle miłych rzeczy, że kto by tam o pisaniu myślał :). W środę razem z Marcinem i jego Rodzicami wybraliśmy się na program "Prawo Dżungli" autorstwa Wojciecha Cejrowskiego.Tym razem znany podróżnik zawitał do Nowego Sącza - co prawda nie boso, ale w butach bo spadł wtedy pierwszy śnieg. Cała sala wypełniona po brzegi. Na szczęście udało się nam nie spóźnić więc mieliśmy super miejsca. W tym samym dniu oglądałam rano w TV "Boso przez świat" W. Cejrowskiego, a wieczorem miałam okazję zobaczyć go na żywo. To w jaki sposób opowiadał i co opowiadał to się nie da nawet opisać. Dawno się tak nie uśmiałam :). Na przykład taka historia. (Oczywiście oddam tylko sens wypowiedzi). Zastanawialiście się dlaczego to mężczyźni od wieków zajmują się polowaniem, a nie kobiety??? To teraz wyobraźcie sobie kobietę, która wybiera antylopę, na którą będzie polować..."Może ta, albo nie tamta jest ładniejsza" zanim się zdecyduje co chce upolować to wszystko jej ucieknie i umrze z głodu - dlatego to zadanie zostawmy mężczyznom :). Kobiety natomiast od dawna zajmują się zbieractwem. I tak wszystkie jagódki, które są w zasięgu jej ręki mają się znaleźć w koszyczku. Więc teraz rozumiecie, że jak mężczyzna wchodzi do sklepu np. z obuwiem to bierze jedną parę butów i jeżeli jest wszystko ok to może iść i płacić. Kobieta natomiast musi dotknąć, przymierzyć wszystkie dookoła by ostatecznie po godzinie na coś się zdecydować...ale i tak nie będzie do końca pewna czy wybrała dobrze. Dlatego tutaj konieczna jest Wasza pomoc Panowie :). ( Ja to np. do dzisiaj jestem zadowolona z kurtki, którą doradził mi mój Mężczyzna hehe) :D. Przygód opowiedzianych przez Pana Wojciecha było tak dużo, że jak tylko będziecie mieli okazję to polecam się wybrać na takie spotkanie. Wszystko co dobre szybko się kończy i tak dwie godziny upłynęły w zaskakującym tempie. Podczas spotkania można było zakupić w okazyjnej cenie książki. Wybrałam "Podróżnik WC" będzie to świetna pamiątka tym bardziej, że z podpisem "Kamili WC" :).



Wojciech Cejrowski - polski dziennikarz, satyryk, podróżnik, autor książek i publikacji prasowych, publicysta katolicki, kierownik artystyczny biblioteki Poznaj Świat, członek The Explorers Club, socjolog.

Kolejka po autografy :)
A w tej kolejce znalazłam się i ja :)
Sala - oczywiście po spotkaniu.
Książka z autografem i od razu większa wartość sentymentalna :)
Zdjęcie z którym wiąże się pewna historia. Chłopiec próbował nauczyć swojego dziadka pić napój z plastikowej butelki. Dziadek natomiast był nauczony pić ze szklanej. Więc dziwne było to, że na początku butelka jest twarda, a jak ją odkręci to jest miękka i wszystko się wylewa. W końcu wnuczek mu powiedział. żeby trzymał szyjkę butelki i "dupkę" równocześnie :D I jest mały "sukces" uwieczniony na zdjęciu. :)


Pozdrawiam Kamila

P.S. Dziękuje M. za upolowanie już ostatnich biletów :)

czwartek, 28 listopada 2013

Ścianka wspinaczkowa :)

Po wielu namowach znajomych w końcu uległam i wybrałam się na ściankę wspinaczkową do Nowego Sącza.Totalnie w tym zielona przeszłam szybki kurs jak zrobić węzeł ósemkę, jak co się nazywa i do czego służy. Zaczęłam się wspinać. W połowie ścianki kiedy spojrzałam dookoła ogarnęła mnie lekka panika chociaż wiedziałam, że E. dzielnie asekuruje. Już po kilku próbach wejścia ku mojej radości mogłam dotknąć sufitu. Z asekuracją szło mi trochę gorzej, ale wszyscy cali wrócili. Nie wiem czy ktoś urazu tylko nie ma :D. Instruktor, który mi coś tam bezskutecznie tłumaczył nazwał mnie w końcu Pandorą...W Wikipedii można przeczytać "Puszka Pandory to symbol nieszczęść, czegoś, co wywołuje mnóstwo nieprzewidzianych trudności, źródło niekończących się smutków i kłopotów." No to się dowiedziałam hehe :). Poniedziałkowy wieczór bardzo miło minął w towarzystwie Marcina ( dziękuje za fotecki :)), Asi, Edka, Darka i pięcioletniego Wojtusia :). 


P.S. Dzisiaj w mojej magicznej szufladzie z rzeczami typu "tego nie wyrzucę bo jeszcze się przyda" znalazłam kawałek sznurka, który siedział tam już od dawna i nie wiedział jeszcze po co. Teraz będę ćwiczyć na nim robienie węzłów i myślę, że następnym razem będzie jeszcze lepiej. :)

Ja :)

Niezła zabawa :)
Darek asekuruje Asię :)
Nic się nie bój Edek !!! Pandora czuwa :D
To zdjęcie mogłam właściwie odwrócić, ale z tej perspektywy też dobrze wygląda :).
Asia :)
Fragment ścianki.
:)
Pozdrawiam Kamila Pandrora :)

środa, 9 października 2013

Nowy Sącz

Niedzielne popołudnie, punktualnie godzina 16:00 na nowosądeckim rynku gromadzą się rowerzyści. Ktoś mógłby pomyśleć, że organizowane są jakieś zawody. Co tydzień w czasie wakacji ekipa GOLD BIKE z Nowego Sącza zapraszała na wspólne przejażdżki. Miałam okazję uczestniczyć w ostatniej wyprawie, która zakończyła sezon ( ja jeszcze nie mam zamiaru kończyć). Idea super bo można poznać wiele osób i fajnie spędzić niedzielne popołudnie. Trasa jednak dla mnie za spokojna, ale i tak było miło :).

Ekipa GOLD BIKE.

Ratusz w Nowym Sączu.
W oczekiwaniu na zielone światło.

W pobliżu ruin zamku królewskiego.

"Jesień, jesień ach to Ty..." http://www.youtube.com/watch?v=KvdNyMgA16E




Trasa z 06.10.2013 http://www.endomondo.com/workouts/255168699/10580457
:)